Składniki
- 2 jajka
- 200 g passaty pomidorowej lub pomidorów concassé
- 1 mała cebula, bardzo drobno posiekana
- 1 ząbek czosnku, rozgnieciony
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- ½ łyżeczki kminu rzymskiego
- ½ łyżeczki słodkiej papryki (lub wędzonej, jeśli lubisz wyrazistszy smak)
- Szczypta cukru (opcjonalnie, by złagodzić kwasowość pomidorów)
- Sól, świeżo mielony pieprz
- Odrobina natki pietruszki lub kolendry do podania
- Pieczywo do serwowania
Przygotowanie
Krok 1: Baza aromatyczna
Rozgrzej niewielką, płytką patelnię — najlepiej nieprzywierającą lub żeliwną — na średnim ogniu i wlej oliwę. Wsyp drobno posiekaną cebulę ze szczyptą soli i smaż powoli przez 4–5 minut, często mieszając. Cebula powinna stać się szklista i lekko słodka, bez jakiegokolwiek zbrązowienia.
Dodaj rozgnieciony czosnek i smaż przez około 30 sekund — wystarczy, by uwolnił swój aromat, ale nie zdążył się przypalić.
Krok 2: Sos pomidorowy
Wsyp bezpośrednio na patelnię kmin rzymski i paprykę, po czym mieszaj przez kilka sekund, żeby przyprawy się „otworzyły" i oddały pełnię aromatu. Natychmiast dodaj pomidory, lekko zmniejsz ogień i dokładnie wymieszaj całość.
Jeśli pomidory są wyraźnie kwaśne, dodaj małą szczyptę cukru. Gotuj sos na wolnym ogniu przez 8–10 minut, aż zgęstnieje, straci nadmiar wilgoci i nabierze aksamitnej, skoncentrowanej konsystencji. Dopraw solą i pieprzem do smaku.
Krok 3: Jajka w sosie
Za pomocą łyżki zrób ostrożnie dwa małe „gniazda" w sosie i wbij w nie jajka, starając się nie rozbić żółtek. Zmniejsz ogień do minimum i przykryj patelnię pokrywką.
Gotuj jajka delikatnie przez 4–6 minut — białka powinny być ścięte, a żółtka pozostać płynne. Jeśli wolisz bardziej wysmażone jajka, zostaw je chwilę dłużej lub delikatnie polej je gorącym sosem.
Krok 4: Podanie
Zdejmij patelnię z ognia i odstaw na minutę, by danie nieco odpoczęło. Posyp drobno posiekaną natką pietruszki lub kolendrą oraz świeżo zmielonym pieprzem.
Shakshukę podawaj bezpośrednio z patelni — razem z pieczywem, którym można rozkruszyć żółtko i zebrać aromatyczny sos. To właśnie ten moment jest kwintesencją całego dania.













