Prosty projekt dla każdego, kto zaczyna przygodę ze stolarstwem
Jeśli ciągle potykasz się o buty walające się przy drzwiach albo desperacko szukasz miejsca, żeby je jakoś poukładać, rozwiązanie jest prostsze niż myślisz. Dlaczego nie zbudować własnego, otwartego stojaka na buty, który sprosta potrzebom całej rodziny? Mając ponad 20 lat doświadczenia jako zawodowy stolarz, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to jeden z tych projektów, przy których nawet kompletny nowicjusz poradzi sobie bez problemu.
Do budowy potrzebujesz taniego drewna budowlanego dostępnego w każdym markecie. Deski 2×2 posłużą do wykonania bocznych ram, a deska 1×12 stworzy wygodny blat, na którym można usiąść podczas zakładania butów. Uzupełnienie stanowią kołki dębowe lub topolowe o średnicy ¾ lub 1 cala. Z narzędzi niezbędna będzie piła (najlepiej ukośnica dla precyzji i wygody), wiertarka akumulatorowa oraz wiertło łopatkowe dopasowane średnicą do wybranych kołków.
Przyda się również frezarka kieszonkowa do łączenia elementów bocznych. To technika, którą warto poznać — sprawdza się przy budowie wszelkiego rodzaju mebli i szafek. Zestawy frezarek kieszonkowych dostępne są w różnych przedziałach cenowych, a nawet te tańsze, kosztujące około połowy ceny markowych odpowiedników, spełniają swoje zadanie bardzo dobrze. To inwestycja, która zwraca się wielokrotnie.
Budowanie bocznych ram stojaka
Wymiary stojaka możesz dowolnie dostosować do swoich potrzeb. Wysokość 48–50 cm odpowiada standardowej wysokości siedziska i zapewnia wystarczająco miejsca na buty oraz niskie botki. Głębokość około 30 cm jest właśnie odpowiednia. Jeśli chodzi o szerokość — kołki udźwigną spory ciężar, ale przy zbyt długim stojaku zaczną się uginać. Rozsądna maksymalna szerokość to około 90 cm.
Każdy bok to prostokątna rama z poprzeczką pośrodku, która wzmacnia konstrukcję i podtrzymuje środkowe kołki. Cięcie ukośnicą gwarantuje, że wszystkie elementy będą idealnie prostopadłe i pasują do siebie bez żadnych szczelin. Po cięciu przejedź wszystkie krawędzie papierem ściernym o ziarnistości 120, żeby usunąć ewentualne drzazgi. Nie używaj szlifierki — zedrze więcej materiału niż zamierzasz. Wystarczy owinąć papier ścierny wokół kawałka deski 2×2 i kilka razy przejechać po każdej krawędzi.
Frezarką kieszonkową nawiercasz otwory w krótkich poprzeczkach, które następnie przykręcasz do pionowych słupków. Jeśli otwory wkrętowe będą skierowane ku dołowi podczas montażu, nikt ich nie zauważy — nie trzeba ich więc szpachlować ani szlifować.
Składanie stojaka i wykańczanie powierzchni
Wiertłem łopatkowym wywierć gniazda dla kołków. Zaznacz ich pozycje ołówkiem i linijką, a następnie owiń wiertło taśmą malarską około 2,5 cm od końca — będzie to znacznik głębokości, dzięki któremu nie przewiercisz elementu na wylot. Każdy bok mocno dociśnij zaciskiem do stołu roboczego, żeby nic się nie przesuwało podczas wiercenia.
Jeśli chcesz, żeby boki miały inny kolor niż kołki i blat, pomaluj je teraz, przed składaniem całości. Następnie przytnij kołki na właściwą długość i sklej wszystko razem. Do klejenia drewna najlepiej sprawdza się wysokiej jakości klej stolarski — popularne marki dostępne są w każdym sklepie budowlanym. W idealnych warunkach całość należałoby ścisnąć zaciskami, ale większość początkujących nie dysponuje tak dużymi zaciskami. W takim przypadku upewnij się, że wszystko jest poziomo i pod kątem prostym, a następnie zostaw do wyschnięcia.
Blat przytnij do odpowiedniego rozmiaru, zostawiając niewielki wysięg z przodu i po bokach. Zamiast gwoździ lepiej użyć małych wkrętów — są po prostu mocniejsze. Nawierce otwory pilotowe i zagłęb główki wkrętów, żeby można było je zakryć szpachlówką. Na koniec wykończ całość farbą w wybranym kolorze lub lakierem poliuretanowym na bazie wody.
Kiedy ten stojak będzie już gotowy i nabierzesz nieco pewności siebie, możesz spróbować swoich sił przy bardziej zaawansowanym projekcie — ukrytej szafce na buty do przedpokoju lub nawet niskiej szafce korytarzowej. Ten sam pomysł, nieco rozbudowany, otwiera całkiem sporo możliwości.













