Zioło, które pokocha twoją trudną glebę
Uboga gleba to dla wielu ogrodników prawdziwa zmora. Hamuje wzrost roślin, utrudnia kwitnienie i owocowanie. Oczywiście można robić testy gleby i nawozić. Ale można też po prostu wybrać rośliny, które w takich warunkach wprost rozkwitają. Na szczęście jest ich całkiem sporo — w tym pewne zapomniane zioło zwane kosztmanem właściwym (Tanacetum balsamita), znane też jako biblijny liść lub słodka Maria.
Być może nigdy nie natknąłeś się na tę roślinę, a szkoda — bo kiedyś była prawdziwym klasykiem ogrodnictwa. Kosztman cieszył się ogromną popularnością w epoce wiktoriańskiej i był podobno osobistym faworytem królowej Elżbiety. Do dziś można go spotkać w tradycyjnych ogrodach ziołowych i przy starych posiadłościach. Ma niepowtarzalny aromat łączący eukaliptus z miętą, a jego żółte, przypominające stokrotki kwiaty nie tylko przyciągają zapylacze, ale wypełniają ogród delikatną, balsamiczną wonią.
Największy atut kosztmana to jednak jego zdolność do życia w ubogiej glebie. Potrzebuje minimalnej ilości składników odżywczych i radzi sobie dosłownie w każdym podłożu — zarówno gliniastym, jak i piaszczystym. Jedynym poważniejszym ograniczeniem jest mrozoodporność: roślina wytrzymuje tylko w strefach USDA od 5 do 7. W chłodniejszych regionach przemarzaj zimą. Można ją jednak z powodzeniem uprawiać w donicach i przenosić do środka przy pierwszych przymrozkach.
Nawiasem mówiąc, uprawa w pojemnikach to dobry pomysł nawet tam, gdzie zimy są łagodne. Kosztman potrafi być bardzo ekspansywny i szybko przejmować kontrolę nad ogrodem, jeśli nie trzyma się go w ryzach.
Uprawa i zbiór kosztmana w ubogiej glebie ogrodowej
Choć kosztman świetnie znosi biedną glebę, kilka podstawowych zasad pielęgnacji warto jednak zachować. Podłoże powinno być dobrze przepuszczalne, a jego pH mieścić się w przedziale od 5 do 7,6. Na rynku dostępne są liczne domowe zestawy do testowania odczynu gleby, które pozwalają to szybko sprawdzić. Bardzo ważne jest też odpowiednie nasłonecznienie — kosztman potrzebuje pełnego lub częściowego słońca. Cień mu nie zaszkodzi, ale w zbyt zacienionym miejscu roślina nie zakwitnie.
Kosztman można rozmnażać zarówno z nasion, jak i z sadzonek pobranych z istniejących roślin. Najlepiej robić to jesienią lub wczesną wiosną, zachowując odstępy między roślinami wynoszące od 30 do 60 cm. Jeśli decydujesz się na uprawę w pojemniku, wybierz taki, który ma co najmniej 30 cm głębokości i szerokości — choć kosztman ma płytki system korzeniowy, więc sprawdzi się też nieco mniejszy.
Po posadzeniu staraj się utrzymywać glebę lekko wilgotną lub umiarkowanie suchą. Nawożenie nie jest konieczne — roślina doskonale radzi sobie bez dodatkowych składników. Jeśli jednak chcesz mieć pewność, posadź ją w glebie bogatej w próchnicę.
Kosztman rośnie dość szybko, więc regularne przycinanie jest niezbędne, żeby nie stał się nazbyt rozłożysty. Odpowiednie cięcie sprawia też, że roślina jest bardziej krzewiasta i gęsta. Przy przycinaniu warto pamiętać o zasadzie trzech D — usuwaj gałęzie martwe, uszkodzone i chore. Liście można zbierać w miarę potrzeb przez cały sezon, ale najlepszy moment na zbiór to tuż przed kwitnieniem — wtedy zawartość olejków eterycznych jest najwyższa.













